Podróże w praktyce

Kraków, czyli co zobaczyć w mieście Królów

Po kilku długich tygodniach w domu, finalnie mamy możliwość wyjść „do ludzi”. Otwierają się muzea oraz hotele, a my powoli wracamy do rzeczywistości. Do rzeczywistości nowej, nieznanej, takiej, której ciągle się uczymy. Zabieram Was dzisiaj do bliskiego mojemu serca Krakowa. Osobiście był to dla mnie zawsze przystanek w drodze do Zakopanego, które przez wiele lat nazywałam drugim domem. To miasto zawsze będzie mi się kojarzyło z wybrzmiewającym co godzinę hejnałem, obwarzankami pochłanianymi w drodze nad Wisłę, bryczkami jeżdżącymi dookoła rynku i lajkonikiem. Poniżej zgromadziłam dla Was propozycje na spędzenie czasu w mieście królów. 

Rynek Starego Miasta
  • Ogród Botaniczny Uniwersytetu Jagiellońskiego- moim zdaniem wszystkie ogrody najpiękniejsze są właśnie wiosną. Dodatkowo to jedna z tańszych atrakcji- dorośli zapłacą 9 zł, a studenci jedynie 5 zł.
  • Muzeum Narodowe- w tym momencie zapewne połowa osób ziewnęła. To dla tej drugiej połowy.
  • Krakil muzeum iluzji- cena niektórych może odstraszyć (dorośli 50 zł, studenci 40 zł) ale nie będziecie żałować wydanych pieniędzy. To muzeum ma aż 400 m2!
  • Podziemia Rynku- sama trafiłam do tego miejsca niedawno, ale mogę polecić szczerze wszystkim, którzy choć trochę interesują się historią. Pro tip: we wtorki zwiedzanie jest darmowe, rezerwacje polecam zrobić z wyprzedzeniem około 3 tygodni na ich stronie internetowej http://www.podziemiarynku.com
  • Wieża ratuszowa- znajdziecie tam nie tylko malutkie muzeum, ale przede wszystkim świetny punkt widokowy. Widać z niego cały rynek, a na dodatek w poniedziałki wejdziecie tam za darmo.
  • MOCAK- ja ze sztuką nowoczesną średnio się lubię, ale tyle osób polecało to miejsce, że postanowiłam w końcu je odwiedzić. Powiem szczerze, że było warto! Muzeum jest bardzo duże i każdy znajdzie coś dla siebie. Studenci za obcowanie ze sztuką zapłacą jedynie 7 zł.
  • Muzeum Flipperów- napiszę najkrótszą recenzję świata: SZTOS! Przenosicie się w czasie za jedyne 30 zł (dla dorosłych 40) i gracie na automatach bez żadnych ograniczeń.
  • Collegium Maius- przepiękny dziedziniec Uniwersytetu Jagiellońskiego. Miejsce, w którym zakocha się każdy miłośnik architektury- bilet 12 zł (studenci 6)
  • Kościół Mariacki- ołtarz Wita Stwosza to dla mnie must see- kawał historii i arcydzieło w jednym. Chociaż nie przepadam za zwiedzaniem kościołów w naszym kraju (z nielicznymi wyjątkami), to za każdym razem zachwycam się, kiedy widzę miejsca znane mi ze szkolnych podręczników- i nie ma znaczenia, czy jest to w Polsce, czy za granicą. Może to tylko moja obsesja, ale jest w tym dla mnie jakaś magia. Przez lata słuchasz o Koloseum, a później widzisz to na własne oczy i weryfikujesz, jak bardzo różni się rozmiarem czy otoczeniem od tego co wytworzyłeś we własnej głowie. No magia!
MOCAK
Widok z Wieży Ratuszowej
Wieża Ratuszowa

Wygląda na to, że sprawdzone przeze mnie muzea i tym podobne twory mamy zaliczone, więc czas na miejsca bliżej natury, z mniejszą liczbą turystów, a tym samym wprost idealne do zwiedzania w trakcie powolnego wybudzania się z epidemii. 

  • Zoo w Krakowie- tutaj może mnie zalać fala krytyki: że zwierzęta cierpią, że nie są w naturalnym środowisku, że warunki mają kiepskie… ja to wiem i się zgadzam. Jednocześnie to piękny, zielony teren, który, kiedy byłam dzieckiem robił na mnie ogromne wrażenie. Poza tym przez wiele lat jedynie tam mogłam na żywo zobaczyć małpki, słonie czy tygrysy. Dla tych, którzy się zdecydują na wycieczkę- bilet ulgowy to 15 zł, dorośli standardowo zapłacą więcej, w tym przypadku 22 zł.
  • Kopiec Kościuszki- ponieważ to miejsce nie znajduje się w pobliżu rynku, tudzież otoczeniu innych zabytków, to chociaż Kraków znam bardzo dobrze, kopiec odwiedziłam jedynie raz i to jako dziecko. To miejsce jest warte odwiedzenia nie tylko ze względu na historię, ale także ze względu na widoki. Cena biletu to 14 zł (10 dla studentów).
  • Kopiec Krakusa- na wstępie powiem, że to miejsce jest dostępne do zwiedzania za darmo. I to jeden z najlepszych punktów widokowych w Krakowie. Dodatkowo spodoba się wszystkim miłośnikom wycieczek rowerowych.
  • Zalew Zakrzówek- to dawny kamieniołom zalany wodą. Z roku na rok zyskuje na popularności i jest uwielbiany między innymi przez… nurków! Znajdziecie tam piękny punkt widokowy na zalew. Idealne miejsce na spacer lub piknik.
Kościół Mariacki (na pierwszym planie pomnik Mickiewicza)
Wawel

To teraz czas na spacer! Znacie już moją taktykę „Let’s get lost”. Jeśli jednak nie przypadła Wam do gustu to zachęcam, aby zaznaczyć sobie na mapie niżej wymienione punkty:

  • Wawel- byłam w środku raz i to zdecydowanie jedno z tych miejsc, które wolę podziwiać na zewnątrz. Dla kogoś kto w Krakowie jest pierwszy raz to miejsce powinno znaleźć się jednak na liście „must see”. W końcu być w Krakowie i nie zobaczyć smoka, to jak być w Paryżu i nie zobaczyć wieży Eiffela. Możecie też odwiedzić zimnego Leszka (tak ponoć się mówi w Krakowie na grób byłego prezydenta RP- istnieje też opcja, że zostałam bezczelnie oszukana przez znajomych)
  • Kładka Ojca Bernatka- setki kłódek świadczących o dozgonnej miłości par, które prawdopodobnie nie są już razem, piękne widoki na Wisłę i zwykle dobra muzyka ulicznych grajków. Jedno z moich ulubionych miejsc.
  • Bulwary- uwielbiam spacery wzdłuż Wisły szczególnie jesienią. Jest tam też ścieżka rowerowa!
  • Kazimierz- to miejsce co jakiś czas konkuruje z rynkiem o turystów. Kiedy rynek staje się zbyt tłoczny turyści masowo ruszają na Kazimierz. Po pewnym czasie sytuacja się odwraca i żydowska część miasta znów pustoszeje. Osobiście to moje ulubione miejsce w Krakowie. Mogę błądzić godzinami po uliczkach, przyglądać się architekturze i… ale się rozmarzyłam! Koniecznie zaznaczcie na mapie takie miejsca jak: Plan Wolnica, Ulica Świętego Józefa oraz Ulica Szeroka.
  • Ulica Floriańska- to miejsce, które utkwiło w mojej pamięci jako „sklep na ulicy z ładnymi obrazkami”. Za każdym razem, kiedy odwiedzałam Kraków prosiłam rodziców byśmy tam poszli. Mimo upływu lat, to miejsce prawie się nie zmieniło, co bardzo mnie cieszy. Znajdująca się tam Brama Floriańska oraz Barbakan zawsze robią na mnie wrażenie.
  • Rynek- to dość oczywiste, ale jednak dodam do mojej listy. Koniecznie zajrzyjcie tam o pełnej godzinie, by usłyszeć słynny hejnał.
  • Mały rynek- nieco mniej oczywiste, a warto podczas spaceru uwzględnić. Niekoniecznie ze względu na architekturę, ale na wydarzenia, które się tam odbywają. Mini targi, mini jarmarki, mini koncerty- wszystko mini!
  • Sukiennice- wejdźcie do środka i pooglądajcie te piękne rękodzieła!
  • Park im. Jordana- cudowne zielone miejsce. Idealne na odpoczynek po intensywnym zwiedzaniu!
  • Planty- zielony teren wokół Starego Miasta. Usiądź. Odpocznij. Zwolnij. Kup obwarzanka. I ciesz się chwilą!
Kładka Ojca Bernatka
Wawel
Kazimierz
Ulica Floriańska
Brama Floriańska

To jak? Przekonałam Was do odwiedzenia Krakowa?

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

By continuing to use the site, you agree to the use of cookies. more information

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close