Podróże w praktyce

Poszukiwania kawy idealnej w stolicy, czyli gdzie wypić dobrą kawę w Warszawie

Zanim zabiorę Was w dalekie podróże zacznę niewinnie od miejsca, które jest wielu z Was doskonale znane- miejsca, które od kilku lat nazywam domem. Zapraszam do Warszawy!

To nie była miłość od pierwszego wejrzenia. Przed pierwszym rokiem studiów i przeprowadzką do stolicy kolega powiedział mi, że to miasto się albo kocha, albo nienawidzi. Po tych kilku latach mogę śmiało przyznać mu rację. Nie ma słów, które opisałyby moją niechęć do tego miasta na początku naszej wspólnej przygody. Wracałam do rodziców tak często jak to możliwe i płakałam po kątach, że nie chcę tutaj być. Wszystko było od siebie daleko, komunikacja stała się moim wrogiem publicznym numer jeden, ciągle gubiłam się w podziemiach dworca centralnego, a ja byłam tak zdesperowana, że na pół roku uciekłam do Anglii (o tym też w swoim czasie napiszę). Po powrocie powiedziałam sobie „dość tego, my się musimy w końcu z Warszawą zaprzyjaźnić, inaczej zwariuje”. I tak powoli, małymi kroczkami, zaczęłam odkrywać stolicę. Budować sobie jej obraz na nowo. 

Teraz, kiedy z Warszawą znamy się już dobrze, chcę przybliżyć Wam trochę to miasto, oprowadzić Was po moich ulubionych zakamarkach i restauracjach. W związku z tym przygotowałam cały cykl o stolicy. Będą knajpki, muzea, miejsca na drinka, coś w studenckim budżecie i kilka pomysłów na brzydką pogodę oraz letnie popołudnie. Zacznę jednak od mojej ulubionej używki. 

Słowem wstępu polecam obejrzeć ten filmik. Trochę z przymrużeniem oka oczywiście https://www.facebook.com/StudentProblems/videos/364260607488336/UzpfSTEwMDAwMzE1NTIzMTI2NDoyMDE0Mjc0OTYyMDIwOTky/?id=100003155231264

Teraz, moi drodzy, znamy się lepiej. Poznaliście właśnie historię mojego życia. What can I say? I’m just an addict. Kocham kawę miłością absolutną, bezgraniczną, bezwarunkową. Uwielbiam jej zapach i aromat. Jeżeli uznam, że jest słabej jakości to nie przejdzie mi przez gardło. Z tego względu ten post traktuje ze szczególnym namaszczeniem. 

            Kawa jest dla mnie mniej więcej tym czym dla palacza jest papieros. Wiąże się to z pewnym rytuałem i przyzwyczajeniem.  To chwila dla mnie. Ucieczka od świata. Okazja do spokojnej rozmowy przy kawałku ciasta z przyjaciółką. Poniżej znajduje się lista moich ulubionych miejsc, w których wypijecie kawę w Warszawie:

  • Kawiarnia kafka– uwielbiam zarówno latem, kiedy mogę usiąść w ogródku przy mało ruchliwej uliczce, jak i zimą, kiedy między wykładami gramy w planszówki ze znajomymi
  • Kawiarnia #tag– umieszczam to miejsce tutaj, by Was ostrzec. Kawiarnia miała być wymarzonym miejscem dla influencerów. Szczerze? Dawno nie byłam tak rozczarowana żadnym miejscem, a ja nie należę do tych z wygórowanymi wymaganiami. 
  • Coffeedesk Wilcza 42– wnętrze jakoś specjalnie do mnie nie przemawia, ale uwielbiam to miejsce latem!
  • Loreta Bar– niedługo hotel Puro, w którym powstał Loreta Bar, będzie świętował pierwsze urodziny. Mi osobiście brakuje tam jakiegoś ciastka do kawy, ale wynagradza to zdecydowanie widok z dachu na Pałac Kultury i Nauki oraz bardzo przyzwoite jak na takie miejsce ceny
  • Krem– chyba jedna z bardziej znanych. Ja niemal zawsze mylę z El Krepel!
  • Warszawski Lukier– to tutaj dostaniecie pysznie wyglądające (nie tylko na zdjęciach) szejki z donutami na wierzchu. Pycha!
  • Ministerstwo kawy– tutaj przepadną wszyscy kawosze! Dostaniecie kawę przygotowywaną na wiele sposobów i szczerze chociaż próbowałam już niemal każdej to nadal nie mogę wybrać mojej ulubionej.
  • Między słowami– to moje top miejsce pod względem lokalizacji. Tuż przy deptaku na chmielnej, a jednak sprytnie ukryte, zawsze z wolnym stolikiem, spokojne. Latem mogę tam siedzieć z książką godzinami.
  • Chude ciacho– wiele osób to miejsce krytykuje, a ja jednak polecam spróbować. Pyszne ciasta bez wyrzutów sumienia i kawa w przyjemnym otoczeniu.
  • El krepel– tam wszystko wygląda absolutnie uroczo. Miejsce zdecydowanie przypadnie do gustu wielbicielkom różu i słodkości. Nie zapomnijcie zrobić sobie zdjęcia na ścianie z kwiatów!
  • Cafe próżna– malutka, ukryta kawiarenka w centrum miasta. Takie ciche miejsca są zawsze w cenie!
  • Yestersen lekarska 5– niedawno otwarta kawiarnia, która moje serce skradła zdecydowanie wnętrzem. Jedyny minus to, że nieco ciężko do niej trafić za pierwszym razem
  • Karmello– wiele osób to miejsce zna, bo zaczęło pojawiać się poza Warszawą. Zazwyczaj wybieram się tam zimą i nie na kawę, a na NAJLEPSZĄ GORĄCĄ CZEKOLADĘ! Lepszą piłam jedynie we Lwowie. Śmiało możecie jednak zamówić kawę i spróbować jeden z ich pysznych deserów w słoiczkach lub zamówić kilka wyjątkowych pralin. Absolutny raj dla miłośników czekolady!
  • Na lato– lubię za ogródek latem, nie lubię za ceny. 23 zł za mały kawałek ciasta to moim zdaniem dużo, ale od czasu do czasu pozwalam sobie na mój ulubiony mus czekoladowy z solonym karmelem- niebo w gębie!
  • How u doin cafe– to miejsce przypadnie do gustu fanom kultowego serialu FRIENDS. Ja największy plus daje za obsługę. Raz długo czekałyśmy z Gosią na drinki i w końcu przyszła do nas kelnerka zapytać, czy możemy zmienić zamówienie, bo była już w trzech sklepach spożywczych i nigdzie, jak na złość, nie ma soku pomarańczowego
  • Resort– bardziej niż kawę lubię klimat tego miejsca (ale kawa też spoko!). Jakoś magicznie ściąga do siebie artystów. Kojarzy mi się ze studiami, z chillem z książką popołudniową porą, obserwowaniem miasta zza oszronionej szyby… Polecam spróbować także ich brownie. No i ceny! Jak szukacie miejsca z klimatem to zdecydowanie Wam się spodoba.
  • Stor– jak dla mnie absolutnie warszawski klasyk. Pyszne ciasta, w spokojnym miejscu. Jedyny minus za małą przestrzeń, ale to właśnie dzięki temu to miejsce jest tak kameralne.
  • Nancy Lee– Kolejna propozycja w centrum miasta z pięknym wystrojem. Takich miejsc nigdy za dużo!
  • The Cool Cat– żałuje, że nie trafiłam tam wcześniej. Kameralne miejsce z przepysznym jedzeniem i jeszcze lepszą kawą. Uwielbiam Powiśle i cieszę się, że powstają tam takie miejsca. 
  • Lukullus– znajdziecie ich w kilku miejscach w Warszawie. Bardzo cenię za wszystkie wypieki i wystrój wnętrz.
  • eMeSeN– to jedno z tych miejsc, którego nigdy nie ma się dość. Po pierwsze kawiarnia mieści się na tyłach Muzeum Sztuki Nowoczesnej, więc aż grzech nie znaleźć przy okazji chwili na wizytę w muzeum. Po drugie to nie żadna sieciówka, tylko kawowy raj dla smakoszy, który poważnie traktuje ten napój bogów! Dostaniecie tu kawę przygotowywaną na wiele sposobów- przelew, chemex, drip i nie tylko. No i espresso, niczym we Włoszech, wypijecie za… 5 zł!
  • Relax– pierwszy raz wpadłam tam przypadkiem w drodze z pracy do mieszkania. Od tej pory wpadam regularnie!
  • Lourse– w tym miejscu aż chce się przebywać. Zawsze, kiedy się tam wybieram zakładam eleganckie ciuchy. W tym wnętrzu można się poczuć jak milion dolarów!
  • Roślina Cafe– to propozycja wręcz idealna dla wszystkich mieszkających na warszawskich Bielanach!
  • Labour Cafe & Coworking– jak sama nazwa mówi to świetne miejsce dla każdego, kto pragnie w ciszy i spokoju oraz w towarzystwie pysznej kawy oczywiście, oddać się pracy.

Na tą chwilę to tyle ode mnie. Jeśli macie swoje ulubione kawiarnie w Warszawie, które nie znalazły się na tej liście, to koniecznie dajcie mi znać!

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

By continuing to use the site, you agree to the use of cookies. more information

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close